Na ustach wszystkich – zobacz, jak twoja firma może zyskać na najgłośniejszych wydarzeniach!
W Internecie pojawia się gorący temat – narodziny czwartego następcy w rodzinie królewskiej, wakacje prezydenta na Teneryfie, różowy film o lalce, którą kocha każda dziewczynka, szokujące ceny w Zakopanem, 5 goli w 9 minut, (chyba, że w drużynie przeważają nasi), skandal na Eurowizji, influencer najcięższym zawodem na świecie, i tak dalej, i tak dalej…
Newsy mają to do siebie, że nigdy się nie kończą – codziennie dzieje się coś nowego. A czy Ty wiesz, jak możesz wykorzystać takie gorące tematy w rozwoju i zwiększeniu sprzedaży w swojej firmie?
Nadal tu jesteś? Czyli nie wiesz? To już odpowiadam.
Z pomocą przychodzi Real Time Marketing (eng ‘marketing czasu rzeczywistego’, w skrócie RTM). W skrócie – publikujesz na swoich profilach w mediach społecznościowych posta, w którym odnosisz się do aktualnego, ciekawego wydarzenia oraz Twojej marki. Musisz działać szybko – reakcja po tygodniu nie przejdzie: odbiorcy albo zapomną, że coś takiego miało miejsce, albo odbiorą to za lekko niesmaczne, bo przecież “ile można w kółko o jednym i tym samym”.
Co przyniesie (dobry*) RTM?
Wzbudzi emocje w odbiorcach – rozbawienie, rozczulenie, może poprawę humoru. To właśnie wzbudzanie emocji jest podstawą dobrej strategii marketingowej – odczucia niosą za sobą zainteresowanie naszą publikacją, a w konsekwencji również całą marką, o zaangażowaniu (np. poprzez reakcje lub przesyłanie posta znajomym) nie wspominając.
Poza tym, posty sprzedażowe bywają, chcąc nie chcąc, nudne – to właśnie ciekawe, nieoczywiste publikacje, takie jak RTM’y, pozwalają zbudować więź z odbiorcami oraz rozpoznawalność w branży czy Internecie.
Ale jak łączyć gorące newsy z moją marką?
Przede wszystkim – kreatywnie, a najlepiej z nutką humoru! Nagi John Cena rozdający Oscary – a co, gdyby na jego kartce widniała branża i logo Twojej firmy? Kamil Stoch zaliczył kolejny imponujący występ na super ważnych zawodach – może leciał na zakupy do Twojego sklepu? A w międzynarodowy dzień snu Twoi klienci mogą spać spokojnie, bo nie muszą martwić się o przelew za mieszkanie, które za nich wynajmujesz?
Nie zapominaj o pewnych granicach – choć komicy kłóciliby się z tą opinią, to jednak nie można śmiać się ze wszystkiego. Poprawność polityczna zyskuje coraz większe znaczenie w przestrzeni publicznej – nawet jeśli Ciebie dalej bawią żarty pokroju tych prezentowanych na profilu “Yeah Mad”, to pamiętaj, że wielu tematów zwyczajnie nie wypada poruszać w dowcipny sposób, szczególnie w oficjalnej komunikacji Twojej firmy.
Ile wydarzeń, tyle pomysłów – dobry content zawsze się obroni!
A jak stworzyć *dobry RTM?
Opcje są dwie.
Pierwsza (trudniejsza):
Obserwuj, czytaj, śledź sociale i miej zawsze oczy szeroko otwarte, a gdy nadarzy się okazja – łap ją czym prędzej, opracuj graficznie i merytorycznie, a potem wrzucaj na profile swojej marki zanim będzie za późno.
Druga (łatwa niczym wysyłanie RTMów znajomym i rodzinie)
Ty sobie spokojnie rozwijaj swoją markę, a opiekę nad social mediami zostaw specjalistom – takim, jak my. Naszemu oku nie umknie żadne ciekawe wydarzenie ani jego termin przydatności. Kliknij tutaj, aby zobaczyć, co mamy Ci do zaoferowania.
Z RTM’ami jest trochę tak, jak z żartami – muszą być zrozumiałe dla wszystkich i odnosić się do wydarzeń, o których naprawdę zdecydowana większość Twoich odbiorców będzie wiedziała. Właśnie wtedy wywołują emocje – w innym wypadku, co najwyżej obojętność, zażenowanie czy mindfu*ka.
Dzieli czy łączy? Jak targetować odbiorców w branży OZE
Nie wiadomo, jakby smakował niedzielny rodzinny rosół bez szczypty rozmowy o OZE… jednak krążą plotki, że to podczas takich spotkań marketingowcy mogą napisać opracowanie dotyczące każdej możliwej persony zainteresowanej inwestycją w zieloną energię… a więc warto przyjrzeć się temu, jak selelcjonować poszczególnego odbiorcę, bo jest to “połowa sukcesu” przy zdobywaniu klientów.
Wuja Roman wie wszystko, tylko instalacja na mikroinwerterach ma sens, jego szwagier Hans już od 10-lat ma panele na dachu, więc on ma inną, zachodnią perspektywę na te sprawy.
Pan domu, szanowny gospodarz uświadomiony o niechybnej dalszej dyskusji bezsilnie przysłuchuje się kolejnym wypowiedzią członków swojej rodziny.
Ciocia Irenka za to widziała w wiadomościach, jak konstrukcja zmieniła się w latawiec i poleciała w oborę sąsiada… to OZE to jest może i dobre, ale nie u nas.
Głowi się ledwo dobudzony przez matkę 18-letni Czarek po całej nocy trollowania i grania w Counter Strike, czy to aby na pewno dobry pomysł, by poruszyć teraz temat wielkiego przekrętu na wiatrakach, sugerując ze cała Polska branża to spisek Hansa i jemu podobnych.
Tę sielańską rozmowę nieoczekiwanie przerywa dzwonek telefonu Zygmunta, ten zaaferowany bezwiednie odbiera połączenie za drugim sygnałem
Wtem na głośnomówiącym przez salon poczciwego gospodarza przebija się uroczy, wręcz aksamitny głos automatu z jednego z oddziałów cold callingowych:

„Czyste Powietrze już dostępne w Twoim domu. Kliknij 4, by porozmawiać z naszym konsu…
Wtem skrajnie już zirytowany Zygmunt wali pięścią w stół.
Rozłącza telefon, krzycząc „Ja od tych złodziejów nie wezmę żadnej złotówki, posły przeklęte”
Ot, kolejny niedzielny obiad i pogawędka o OZE w rodzinie.
Naturalnie powyższa historia została przedstawiona z przymrużeniem oka oraz z dużym powiększeniu różnic społecznych… jednak czy trochę tak faktycznie nie jest? OZE jak w kalejdoskopie kumuluje całe różnice społeczne i je uwypukla.
Branża odnawialnych źródeł energii to miejsce skrajności po stronie Klienta, zwłaszcza tego indywidualnego. Ten przy poważnych decyzjach związanych z finansami, dotacjami państwowymi, bezpieczeństwem energetycznym, czy ekologią musi podjąć dobra decyzje dla swojej rodziny.
Z tego powodu w tej pełnej skrajności gamie grup odbiorców kluczem do sukcesu jest precyzyjne zdefiniowanie Twojego klienta, Twoich lejków sprzedażowych oraz Twojego DNA.
To, w jaki sposób i do kogo powinniśmy próbować trafić powinno być decyzją strategiczną. Jeżeli chcesz w tej kwestii zaczerpnąć naszej porady, to służymy pomocą!
Kliknij w link i skontaktuj się z nami, by odebrać darmową konsultację!
Jak wybrać dobrą agencję marketingową?
Jak wybrać dobrą agencję marketingową? To nie małżeństwo, jednak dobry wybór pozwoli Ci oszczędzić wiele czasu, a przede wszystkim w ogóle umożliwi realizację Twoich celów. Agencja, której zaufasz, musi:
Pasować do Ciebie
Trochę bardziej oficjalna stopa współpracy, czy też szybkie skrócenie dystansu.
Co bardziej Ci pasuje? Od razu warto filtrować agencję pod kątem aspektu ludzkiego… nadawanie na tych samych falach jest więcej niż znaczące.
Wolisz postawić na małą elastyczną agencję z bardzo dedykowanym podejściem, lecz potencjalnie mniejszymi możliwościami…
czy na giganta, gdzie istnieje spora szansa, że drzemie większa moc sprawcza, choć procesy siłą rzeczy mogą ją tłumić, a w sytuacjach nietuzinkowych paraliżować sprawną współpracę?
Zacznij analizę swoich opcji od zweryfikowania kompatybilności.
Rozumieć Twój biznes
Twoje cele&wyzwania oraz być w stanie współpracować z Tobą w skuteczny dla obu stron sposób
Niektórzy właściciele firm preferują tylko osobiste spotkania, gdy trzeba przegadać ważny temat. Dla innych przedsiębiorców ważna jest dyspozycyjność po godzinie 18:00, bo wcześniej nie są w stanie znaleźć czasu.
Jeszcze inni wymagają dużego zaawansowania komunikacji, kontaktu jedynie w Trello, lub innym systemie do zarządzania projektami.
Zadbaj o to, by Twoje potrzeby komunikacyjne oraz operacyjne były spełniane, od tego zależy skuteczność całości starań oraz komfort Waszej relacji.
Posiadać doświadczenie
Czy agencja ma doświadczenie w Twojej branży / usługach, które Ci proponuje?
Warto od samego początku ustalić jakimi możliwościami dysponuje agencja. Oferta to jedno… ale jak wygląda przygotowanie specjalistów pod jej realizację?
Czy robili już takie rzeczy? Czy znają realia Twojej branży?
Te aspekty determinują prawdopodobieństwo powodzenia współpracy, a małe przygotowanie agencji jest znakiem zapytania, który powinien znaleźć odzwierciedlenie w korzystniejszych warunkach umowy / dodatkowym zabezpieczeniu dla Ciebie i Twojej firmy.
Od samego początku warto minimalizować ryzyko niepowodzenia.

Posiadać referencje, Czy firma jest sprawdzona?
Nie ma sensu wymyślać koła na nowo. Nowe inicjatywy to zawsze ryzyko, które należy minimalizować.
Z tego powodu sprawdź przed nawiązaniem współpracy, czy ta firma ma już na swoim koncie udane realizacje z rekomendacjami od zadowolonych klientów.
Zweryfikuj realność tych opinii, przy jakich projektach klienci byli z firmy zadowoleni. Być może poproś o możliwość osobistego kontaktu z 1 klientem, by podpytać go o agencję i jej sposób działania.
Wizja, Czy agencja ma pomysł i czy traktuje Cię indywidualnie?
Prawie żadna szanująca się agencja nie zdradzi Ci najznamienitszych pomysłów, czy też nie odbędzie z Tobą kilkugodzinnej sesji analitycznej… bez pewności, że będzie miała z tego powodu gratyfikację.
Jest to fair podejście, jednak w pewnym stopniu masz prawo wymagać zdradzenia przez specjalistę ogólnej wizji działania.
A specjalista sam z siebie powinien pokazywać proaktywność. Czasami ważniejsze jest to co powie Ci sprzedawca sam z siebie, niż pod wpływem bezpośredniej prośby / pytania.
Masz prawo oczekiwać wskazania kluczowych płaszczyzn działania, zarysowania harmonogramu działań na 1-3 msc, potrzebnych ku temu zasobów oraz, by w przybliżeniu określono dla Ciebie możliwe rezultaty.
Weryfikuj firmę na wielu płaszczyznach i łącz to w jeden obraz.
Rozmawiasz z mega doświadczoną w Twojej branży agencją, ale czy nie chce przypadkiem sprzedać Ci „odgrzewanego kotleta”?
A może mały butik agencyjny realnie chce zaangażować się w Twój projekt i mimo mniejszego doświadczenia wszystkie inne parametry wskazują na to, że warto zaufać temu partnerowi?
Należy wyważyć każdy aspekt i wybrać decyzję pod kątem Twojej kultury pracy i Twoich indywidualnych wymagań.

360 – Wszystko w 1 miejscu
Być może masz bardzo konkretną potrzebę (np. prowadzenie 1 profilu w socialach) i praktycznie nie ma szans, by coś się w najbliższej przyszłości zmieniło.
Choć być może masz większe aspiracje, a swój marketing, ale i biznes chcesz przygotować na zdywersyfikowane działania.
W takiej sytuacji warto pomyśleć już na początku, ile masz czasu na szukanie specjalistów, czy chcesz stworzyć całą siatkę, niezależnych od siebie podmiotów… a może „raz a dobrze” chcesz znaleźć partnera od każdej istotnej dla Ciebie sprawy.
Nie ważne, czy będzie to 1 firma, czy różni specjaliści, w każdej z tych sytuacji ważna będzie odpowiednia koordynacja działań. Ustalaj to już od początku, by całość projektu rozwijała się bez przeszkód.
Warunki współpracy
Cena to mianownik dla całości oferty, która została Ci złożona. Zazwyczaj to właśnie pieniądze i czas są zasobami, które ryzykujesz, dlatego warunki umowy, np. czas trwania porozumienia, możliwość jego przedwczesnego zakończenia oraz kwoty za poszczególne usługi są determinujące dla opłacalności tego przedsięwzięcia.
Jasno komunikuj potrzeby, cele… oraz budżet i czas, jakim dysponuje Twoja firma na wsparcie zewnętrznych działań.
Określ jakie zasoby jesteś w stanie zaryzykować… i w imię czego to robisz.
Uczciwe agencje, skupione na długotrwałej owocnej współpracy zazwyczaj chcą dostosować warunki pod Twoje indywidualne oczekiwania, proponują tak rozwijać współpracę, by po ewentualnych niepowodzeniach nie utrudniać Ci pożegnania… bo nie o to w tym partnerstwie ma chodzić.
Zweryfikuj agencję na bazie wyżej rekomendowanych punktów odniesienia, a drastycznie zwiększysz szanse na udaną inwestycję i szybki rozwój Twojej firmy!